Najpiękniejsze pół roku

Najpiękniejsze pół roku

Dziś jest dla Nas szczególny dzień, nasza córeczka kończy sześć miesięcy. Od tamtej pory nie myślę już tylko o sobie, ale jestem również odpowiedzialna za to malutkie cudo, dzięki któremu życie stało się piękniejsze. Zmieniło się wszystko, i myślenie w mojej głowie i rytm dnia.

Ninka jest wspaniałym dzieckiem! Mądrym, ale przede wszystkim silnym! Od dwóch tygodni raczkuje oraz wstaje gdy się czegoś przytrzyma. A kilka dni temu złapała wujka za palce i przeszła kilka kroczków! Od tamtej pory ciągle wstaje i łapie mnie za palce aby iść… Boję się trochę że robi to wszystko za szybko, ale jak to mówią każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ważne żeby nie robić nic na siłę..

Śmieje się, raczkuje, przewraca, zaczepia – jest bardzo żywa. Nadal uwielbia być w centrum uwagi, wtedy nawet sen jej nie jest potrzebny haha. Bo jak tu spać skoro tyle w okół się dzieje? Uwielbia gdy się ją całuje, przytula i wygłupia z Nią. Chodź ma pełno zabawek, gdy w zasięgu wzroku ujrzy chusteczki, reklamówkę czy np telefon – mogłaby bawić się godzinami. Jest bardzo ciekawa, wszystko musi zobaczyć, dotknąć, ahh i oczywiście spróbować :)

Apropo próbowania.. Jemy już coraz więcej! Obiadek, deserek i od niedawna również kaszkę na dobranoc. W międzyczasie, przed i po jest również cycek. Mleczko jest nadal numer 1 :)  Lubi jeść, najbardziej to mięsko, rybkę, jakieś warzywka. Ale najlepszą frajdę ma gdy może sobie sama trzymać jedzonko, bawić się nim i jeść :) Więc daliśmy już jej kilka razy chrupki kukurydziane, biszkopciki oraz piętkę od chleba.

Kocham ją tak niesamowicie mocno!

Gdy byłam w ciąży, zastanawiałam się jaką będę matką, czy dam sobie radę … Dziś już wiem! Nie zawsze jest łatwo, czasem bywają gorsze chwile, ale patrząc na moje dziecko wiem że co by się nie działo zawsze będę obok niej, bo ona jest moim promyczkiem, moim całym życiem! Gdy wstaję rano i gdy zasypia zawsze myślę o Niej. Cokolwiek nie robię, robię to dla Niej. I gdy widzę ten jej szczery uśmiech od ucha do ucha, i te piękne oczka wpatrzone we mnie.. Wiem, że jestem dobrą mamą.

Może to zabrzmi śmiesznie, ale nie wiem jak mogłam wcześniej normalnie funkcjonować nie mając jej, teraz mam dla kogo żyć. Nigdy nie lubiłam wstawać rano, a dziś mam powód aby wstać – gdy widzę tą jej piękną uśmiechnięta buźkę leżącą obok mnie od razu dzień staje się piękniejszy! Nie wyobrażam sobie nawet godziny czasu bez Niej.. Nawet gdy idę się wykąpać czy cokolwiek innego zrobić sama, myślę cały czas o mojej kruszynce, nasłuchuję czy nie płacze… Jednym słowem: Oszalałam na jej punkcie!

Dziękuje Ci kochanie za każdą chwilę spędzoną razem, za każdy uśmiech.. Nawet nie potrafię wyrazić słowami tego jak mocno Cię kocham mój kwiatuszku.

sdd.jpg

IMG_1477[1].JPG

ed.jpg

IMG_1489[1].JPG

IMG_1491[1].JPG

img_15251

img_15271

img_15041

img_15061

sukienka – Smyk  , body – Primark, rajtuzki – ZARA , buciki – Aliexpress, pieczarka – Biedronka, telefon -Chicco

Złota jesień

Złota jesień

Wczoraj wyszłyśmy wreszcie ze szpitala! Ale to po kolei…

Dla niewtajemniczonych: W zeszłą środę wybraliśmy się z Ninką na szczepionkę, wieczorem dostała wysokiej gorączki, cały czas była na lekach przeciwgorączkowych, lek przechodził – gorączka wracała. I tak przez kilka dni, w piątek pojechaliśmy do przychodni i lekarka stwierdziła że to „normalne” po szczepionce. Jednak gdy w sobotę z rana malutka zwymiotowała szybko się spakowałyśmy i pojechałyśmy do szpitala. No i okazało się że nasza kochana jest odwodniona.. Robili szereg badań, ale o dziwo nikt nie wie co jej jest.. W końcu zażądałam konsultacji z Panią neurolog, która przyznała mi rację że to jest niepożądany odczyn poszczepienny, na moją prośbę ją przebadała, zleciła USG ciemiączka (czy aby szczepionka nie uszkodziła mózgu lub układu nerwowego) na szczęście wszystko w porządku..

Biedactwo moje leżało pod kroplówką, nawodnili ją, nabrała energii i wreszcie Nas wypuścili.. Ale strachu to się najadłam! Wiadomo, u wujka Google’a to zaraz najgorsze scenariusze można wyczytać.. Ahh no i oczywiście nasza wspaniała służba zdrowia.. Trzeba się o wszystko prosić, nawet o to aby odebrali dziecka wyniki, czy wykonali jakieś badanie i to jeszcze z łaską…I człowiek jeszcze zostanie wyśmiany, bo martwi się o dziecko.. W tym momencie chciałabym pozdrowić Pana ordynatora Wydziału Dziecięcego… Nikomu nie polecam szpitala w Nowej Soli, jeśli macie taką możliwość wybierzcie inny szpital :)

Najważniejsze że już jesteśmy w domku, Ninka „odżyła” – wariuje, świruje i ma się dobrze.  A oto fotorelacja z dzisiejszego spacerku, jak widać Nince świeże powietrze sprzyja i tak jak mama jest zachwycona piękną jesienią.

img_1413

 

img_1410

img_1390

img_1406

img_1408

img_1388

img_1371

img_1367

14720341_189165074870320_6385538606899344050_n

14717263_534235240101113_7128208707646127843_n

Nina:

czapka – ZARA, kurtka – ZARA, spodnie – ZARA, buciki – Primark, poduszka – LaMillou, wózek – Mima

Nikola:

spodnie – C&A, buty – EMU

Hello Autumn

Hello Autumn

No i niestety zaczęła się najgorsza jak dla mnie pora roku.. Jesień. Mróz, kurtki zimowe, deszcze, czapki, szaliki i przeziębienia.  Taka nijaka ta pogoda, depresyjna wręcz bym powiedziała. Człowiek spoglądając za okno i widząc taką pogodę ma ochotę zaszyć się w łożku z ciepłą herbatą i dobrą książką na cały dzień, ale no cóż na spacerek z dzieckiem trzeba wyjść :) Więc należy się zaopatrzyć  w kilka cieplutkich sweterków i grubych skarpet :) Dzisiaj stylizacja w jednym z naszych ulubionych sweterków z ZARY.

Niestety fotorelacja krótka, ale nie chciałam żeby Ninka się zgrzała będąc tak grubo ubrana w cieplutkim domku, a niestety na spacerek doszła jeszcze kurtka, więc sweterka nie było by widać.

img_1248

IMG_1293.JPG

 

IMG_1272.JPG

opaska – Aliexpress, sweterek – ZARA, bluzka – ZARA, lalka – Aliexpress

W roli głównej: Królewna Śnieżka

W roli głównej: Królewna Śnieżka

Jakiś czas mnie tutaj nie było, ale niestety ostatnio nie miałam do niczego głowy. Ale już powracam i już mam w rękawie pomysł na kilka kolejnych postów.

Ninka rośnie tak szybko.. dwa dni temu skończyła pięć miesięcy, z tej okazji rodzice kupili jej kilka zabawek interakcyjnych między innymi Siostrzyczkę Szczeniaczka Uczniaczka i Hulę Kulę. Uwielbia je. Zwłaszcza tarmosić i gryźć uszy Szczeniaczka :) Także zamówiliśmy jej krzesełko do siedzenia i karmienia Mima Moon, teraz jedzonko to dopiero będzie przyjemność! Co do jedzenia – Ninka uwielbia mięsko, rybki i warzywka, zajada się Nimi tak że aż sama jestem w szoku! Od dwóch dni je już po całym małym słoiczku na raz. Owoce też lubi, ale nie zawsze chce je jeść..

Wariuje, wariuje coraz bardziej! W spokoju nawet jej nie można ubrać, ani przebrać pampersa. Szaleje, wygina się, obraca, przekręca, siada… Ostatnio nauczyła się w pozycji na czworaka bujać w przód i w tył i od tamtej pory cały czas tak robi :) Umie tak już wiele, że ostatnio ze łzami w oczach zdałam sobie sprawę że już nie jest taką moją maleńką Ninką, tylko jest już małą dziewczynką, którą interesuje wszystko co się dzieje w około, wszystko musi dotknąć, spróbować, a gdy usłyszy jakiś dźwięk oczywiście musi spojrzeć co ktoś tam robi. Uwielbia być w centrum uwagi, gdy się do Niej mówi, zaczepia ją, uwielbia wygłupy i gdy mamusia lub tatuś jej śpiewają. Codziennie śpiewam jej piosenki, czasem sama jakieś wymyślam, wtedy ona śpiewa-gaworzy razem ze mną. Moje kochane serduszko. Jestem taka dumna z Niej! Jestem w Niej tak zakochana że nie odstępuje jej na krok , całymi dniami jesteśmy razem we trójkę i staramy się jak możemy żeby ciągle miała ten cudowny uśmiech na tej ślicznej buźce!

W minioną środę mieliśmy iść na szczepienie, ale Ninka nadal ma co jakiś czas katarek, podejrzewam że jej ząbki idą, bo psikam jej w noska, robimy nawet inhalacje, a codziennie z rana znów budzi się z zakatarzonym noskiem, w dzień przechodzi i tak w kółko. Co do inhalacji, myślałam że będzie się bała, płakała, tymczasem Ninka lubi inhalacje! Sama trzyma sobie maskę (czasem ją pogryzie) gaworzy i śmieje się podczas inhalacji. Nasza dzielna dziewczynka.

Dzisiaj zaprezentujemy Wam stylizację, która jest wygodna, a zarazem szykowna z motywem Królewny Śnieżki.

PS. Ninka uwielbia książki, gdy widzi jakąś od razu się do Niej czołga i bierze z uśmiechem w swoje dłonie, zazwyczaj smakująć ją :D Rośnie kolejny mol książkowy, jak mamusia.

IMG_1185.JPG

IMG_1198.JPG

img_1118

img_1153img_1159

IMG_1196.JPG

IMG_1170.JPG

opaska – Aliexpress, bluzka – C&A, legginsy – ZARA, skarpetki – Coccodrillo, lalka – Aliexpress, kocyk – Primark

Mommy’s birthday

Mommy’s birthday

Mała księżniczka rośnie jak na drożdżach, z dnia na dzień robi się coraz to większa i co za tym idzie coraz cięższa :) Więc po całym dniu noszenia, podnoszenia jej wieczorem odzywa się mój kręgosłup i jedyne o czym marzę to gorąca kąpiel i sen.

Ninka w czwartek dostała katar i kaszelek, stwierdziliśmy że nie ma co czekać, aż coś się bardziej rozwinie i wybraliśmy się do lekarza. Na szczęście okazało się że to tylko lekka infekcja, gardełko zdrowe no i podczas osłuchiwania lekarka nie odkryła nic niepokojącego, a kaszel jak się okazało był spowodowany tym że z racji iż malutka nie umie wydmuchać noska, katarek spływał jej do gardła – stąd ten kaszel.

Podczas badania Ninka przytrzymując się Pani Doktor ręki, zaparła się i usiadła, lekarka w szoku, stwierdziła że ona zachowuje się jak co najmniej półroczne dziecko! Mała agentka zaczęła siadać, chodź rzadko jej się zdarza usiąść samej, zazwyczaj jak się jakoś odepchnie ręką, ale zauważyła że można się wspomóc podciągając się za coś lub kogoś. Tak więc chwyta wszystko wokół i siada! Wczoraj odwiedził Nas wujek Ninki – Pawełek, nachylił się nad Nią, coś mówi do Niej – a ona hyc! złapała go za grzywkę i usiadła hahaha

Jest bardzo żywym dzieckiem, nie poleży w miejscu, nawet jej spokojnie nie można przebrać pampersa, a ubrać to dopiero jest wyzwanie! Siada, przekręca się na brzuszek, wygina. Coraz więcej rozumie, zaczepia, uwielbiam gdy śmieje się w głos! Bardzo lubi jak się ją całuje w szyjkę, wtedy właśnie się śmieje i aż piszczy z radości!

Mama nadal jest number 1 – nie mogę odejść na dłużej niż kilka minut, bo jak zobaczy że mnie nie ma zaczyna się marudzenie, jeśli się nie zjawię szybko, zaczyna płakać. Tatusia nadal uwielbia, gdy go widzi śmieje się, rozmawia z Nim, zaczepia – ale na rączkach musi być u mamusi.

Kocham ją, tak bardzo mocno ją kocham! Jest moim promyczkiem, moim słonkiem, moim serduszkiem! Całym moim światem… Moją wspaniałą córeczką.

Wczoraj (30 września) miałam 21 urodziny, z racji tego że Nina jest przeziębiona, nie wychodziliśmy nigdzie tylko spędziliśmy ten dzień świętując w domku. W ubiorze córeczki postawiłam przede wszystkim na wygodę,  ale z dodatkiem słodkości.

img_1021

img_0963

img_0971

img_1046

img_0995

img_1015

img_1031

body – Primark, legginsy z tiulem – H&M, skarpetki – Zooksy, opaska – Aliexpress, lalka – Aliexpress

 *bodajże, ponieważ wycięłam metkę i nie jestem pewna

AKROBATKA

AKROBATKA

Dzień leci za dniem tak szybko że wstanę, ledwo się obejrzę a tu już wieczór. Dawno mnie tu nie było, ale kompletnie nie mam czasu. Jak nie zajmuję czy bawię się z Ninką, to jeszcze zaczęłam zajmować się pewnym biznesem.

Ninka ponad tydzień temu skończyła 4 miesiące, jest tak bardzo mądrym dzieckiem. Tak dużo już potrafi.. Nie poleży w miejscu, nawet na spokojnie pampersa jej nie można przebrać bo jak nie przekręca się na boki, brzuszek to jeszcze siada. Tak, SIADA! Ma zaledwie 4 miesiące a już od paru dni próbuje siadać i z dnia na dzień coraz wyżej się podnosi, a gdy przytrzyma się czegoś np mojego palca to siada bez problemu. Cały czas wkłada nóżki do buźki. Mała akrobatka, co ona cuduje! :)


Nadal jest córeczka mamusi, mama nawet do drugiego pokoju nie może wyjsć bo zaraz płacz, musi cały czas mnie widzieć (no prawie cały czas… Czasem jak się bawi z tatą to na jakiś czas moge się spokojnie wykapać czy pomalować).
Jest taka cudowna! Każdy ją uwielbia, a ona lubi byc w centrum uwagi wtedy mowi po swojemu robiąc przy tym tak zabawne miny! No i cały czas śmieje się w głos. Nasza malutka śmieszka.


Nadal śpi z Nami, nadal je cyca ale zaczęliśmy za zgodą Pani doktor wprowadzać produkty. Jadła już kilka dań. Marchewkę bardzo lubi, ziemniaczki także, szpinak, zupka jarzynowa też smakowała ale nie smakowałyjej ziemniaczki z dynią pluła tym cały czas i krzywiła się wiec po dwóch łyżeczkach zrezygnowaliśmy :) Dziś pierwszy raz bedzie jadła owoc, a dokładnie to starte jabłuszko :)


Odkąd pojawiła się na świecie, jestem taka szczęśliwa, nie ma dnia żebym nie myślała jakie to szczęście mnie spotkało. Kocham ją tak mocno!

MOJA MĄDRA DZIEWCZYNKA

MOJA MĄDRA DZIEWCZYNKA

Przedwczoraj Ninka skończyła trzynaście tygodni. Przez ten czas wiele się zmieniło.  Poznałyśmy się doskonale, zazwyczaj wiem już co oznacza jej płacz: czy jest głodna, coś ją boli czy co prostu coś jej nie pasuje. Już świetnie dajemy sobie radę z jedzeniem,  karmienie cycem to jednak wygoda! I pomysleć że przez kilka chwil miałam ochotę się poddać i dać butelkę, ale dzielnie walczyłam z zaciśniętymi zębami i poranionymi sutkami!

Ninka jest małym uparciuszkiem. Wszystko musi byc po jej myśli :) Jest taka malutka, a już pokazuje swój charakterek i zaczyna Nami rządzić. Czasem ma takie dni że w wózku w ogóle nie chce leżeć, a czasem tylko w wózku nie płacze, jednak najchętniej to by cały dzień na rączkach była i to oczywiście tylko w jednej jej ulubionej pozycji! Czasem cały dzień chce byc karmiona gdy trzymam ją na rękach, a czasem tylko na leżąco, a weź spróbuj inaczej, to płacz i nie je!

Cały czas przekręca się z plecków na brzuszek i do tego podnosi jeszcze do góry pupę i się czołga! Mała agentka. Wszystko co jest w jej zasięgu rączek znajduje się po chwili w bużce, najpyszniejsze są jednak Ninki paluszki :) Zabawki, grzechotka, misie stają się dla Niej coraz bardziej ciekawe, gdy coś z Nich ujrzy robi duże oczy i z zaciekawieniem się im przygląda, łapie w rączki, macha i próbuje. Uwielbia się kapać, leży zrelaksowana, uśmiechnięta macha nożkami i chlapie wodą. Zamówiliśmy jej specjalne kółko dla niemowlaczków, więc niedługo bedzie pływała w wannie! Oczywiście ciągle ktoś musi być w zasięgu jej wzroku, nie lubi byc sama no i oczywiście śpi z Nami w łóżku, przytulona do mamusi :) (Akurat to mamusi bardzo zależało żeby spać z Ninką, nie wyobrażam sobie jej nie mieć przy sobie w nocy).

Caly czas się śmieje mała śmieszka, najcześciej to do tatusia, jak tylko go zobaczy to od razu uśmiech się pojawia. Lubi także jak mamusia jej śpiewa, wtedy robi duże oczka i nasłuchuje, lubi też zasypiać przy kołysankach, oczywiście tez śpiewanych przez mamę :) Jest już taka fajniusia, można się z Nią wygłupiać, co bardzo uwielbia i wtedy aż piszczy z radości. Przy niej dni lecą bardzo szybko, nim się obejrzymy nasz maluszek będzie już chodził i mówił…